Wyrok TSUE C-261/25 i C-262/25 - przedawnienie roszczeń banków

Wyrok TSUE w połączonych sprawach C-261/25 i C-262/25 - istotne rozstrzygnięcie dotyczące przedawnienia roszczeń banków

2 lipca 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w połączonych sprawach C-261/25 oraz C-262/25 odnosząc się do zagadnienia przedawnienia roszczeń banków o zwrot kapitału po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego. 

Orzeczenie odpowiada na pytania prejudycjalne skierowane przez Sąd Okręgowy w Warszawie i będzie miało znaczenie dla wielu postępowań dotyczących kredytów frankowych prowadzonych przed polskimi sądami.

Czego dotyczyła sprawa?

Sprawa rozpoznawana przez TSUE dotyczyła dwóch umów kredytów indeksowanych kursem CHF: 

  • umowy z 2008 roku zawartej z GE Money Bank S.A. (obecnie Bank BPH S.A.) 
  • oraz umowy z 2006 roku zawartej z EFG Eurobank Ergasias S.A. (poprzednika prawnego Raiffeisen International AG).  

Kredytobiorcy domagali się ustalenia nieważności umów, wskazując, że zawierają one niedozwolone postanowienia umowne dotyczące mechanizmu indeksacji oraz zasad ustalania kursów walut stosowanych do przeliczeń. W odpowiedzi na pozwy kredytobiorców - banki pozwały ich o zwrot kapitału kredytu.

Wątpliwości Sądu Okręgowego dotyczyły tego, od jakiego momentu należy liczyć termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału. W związku z rozbieżnościami pojawiającymi się w orzecznictwie sądów powszechnych Sąd Okręgowy  skierował do TSUE pytania prejudycjalne dotyczące zgodności określonej wykładni prawa krajowego z dyrektywą 93/13.

Argumentacja kredytobiorców

Kredytobiorcy podnosili, że bank – jako profesjonalny uczestnik rynku finansowego i podmiot, który przygotował wzorzec umowy – od początku znał treść zawartej umowy oraz stosowane w niej postanowienia. W ich ocenie termin przedawnienia roszczenia banku nie powinien być uzależniony od tego, kiedy konsument zakwestionuje ważność umowy.

Kredytobiorcy argumentowali, że bieg terminu przedawnienia roszczenia banku rozpoczął się z chwilą wypłaty kapitału kredytu, ewentualnie od momentu, kiedy to niektóre warunki umowy zawartej między stronami zostały wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych. W konsekwencji, konsumenci wywodzili, że roszczenie banku było przedawnione w chwili złożenia pozwu przez banku przeciwko kredytobiorcom.

Zdaniem kredytobiorców przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania banków oraz osłabienia skuteczności ochrony konsumentów przewidzianej w dyrektywie 93/13. Argumentowali oni również, że przedsiębiorca nie powinien czerpać korzyści z faktu stosowania w umowach postanowień, które mogą zostać uznane za abuzywne.

Argumentacja banku

Bank wskazywał natomiast, że dopóki umowa jest wykonywana przez strony - nie istnieje podstawa do dochodzenia zwrotu wypłaconego kapitału. Pełnomocnicy banku podnosili również, że kredytobiorcy przez wiele lat wykonywali umowę bez zastrzeżeń, w związku z czym brak było zatem podstaw do przyjęcia, że roszczenie o zwrot kapitału mogło powstać wcześniej.  Roszczenie o jego zwrot aktualizuje się dopiero wtedy, gdy konsument zakwestionuje związanie umową albo gdy bank uzyska wiedzę o tym, że umowa może zostać uznana za nieważną.

W konsekwencji – zdaniem banku – dopiero od tego momentu powinien rozpocząć bieg termin przedawnienia roszczenia o zwrot kapitału.

Co orzekł TSUE?

Trybunał uznał, że zgodne z Dyrektywą 93/13 jest przyjęcie, że termin przedawnienia roszczenia banku rozpoczyna bieg w dniu, w którym konsument po raz pierwszy zakwestionował, wobec banku, wiążący charakter warunków umowy. Rozwiązanie to nie pozbawia banku możliwości dochodzenia zwrotu kapitału, a jednocześnie zapewnia pewność prawa i przewidywalność sytuacji prawnej stron. 

Trybunał podkreślił, że termin przedawnienia nie może rozpocząć biegu z dniem wpisania podobnych postanowień do rejestru klauzul niedozwolonych. Sam taki wpis nie powoduje nieważności umowy.

Datą kluczową dla oceny przedawnienia roszczeń banku jest w ocenie Trybunału data pierwszego zakwestionowania przez konsumenta związania nieuczciwymi warunkami - innymi słowy data pierwszego wezwania do zapłaty skierowanego przez kredytobiorcę do banku - od tej daty biegnie termin przedawnienia dla obu stron umowy.

Co oznacza wyrok dla frankowiczów?

Wyrok określa zakres ochrony konsumentów w świetle Dyrektywy 93/13 i potwierdza dotychczasowe orzecznictwo dotyczące momentu rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczenia banku o zwrot wypłaconego kapitału.

Orzeczenie nie oznacza automatycznie, że roszczenia banków będą zawsze nieprzedawnione. Ocena ta będzie nadal zależała od okoliczności konkretnej sprawy oraz od zastosowania przepisów prawa krajowego przez sądy powszechne.

Czy wyrok zmienia sytuację procesową kredytobiorców?

Wyrok z pewnością będzie miał wpływ na argumentację stron w sprawach frankowych, jednak nie przesądza o wyniku konkretnych postępowań. W dalszym ciągu kluczowe znaczenie będą miały okoliczności danej sprawy, treść umowy kredytowej oraz ocena dokonana przez sąd krajowy.

W praktyce należy spodziewać się, że orzeczenie będzie przywoływane przede wszystkim w sporach dotyczących zarzutu przedawnienia roszczeń banków oraz rozliczeń stron po stwierdzeniu nieważności umowy.

Podsumowanie

Wyrok TSUE w połączonych sprawach C-261/25 i C-262/25 stanowi kolejne ważne rozstrzygnięcie dotyczące kredytów  waloryzowanych. Trybunał odniósł się do problemu budzącego liczne kontrowersje w polskiej praktyce sądowej i wskazał, że prawo Unii nie stoi na przeszkodzie przyjęciu wykładni, zgodnie z którą bieg przedawnienia roszczenia banku może rozpocząć się dopiero po zakwestionowaniu umowy przez konsumenta lub uzyskaniu przez bank wiedzy o tym, że umowa może okazać się nieważna.

Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej analizy. Dlatego osoby prowadzące spory z bankami lub rozważające wystąpienie z pozwem powinny każdorazowo ocenić wpływ najnowszego orzecznictwa TSUE na swoją sytuację procesową.